Posts by tag
film
„Usilnie próbuję ugasić w sobie pragnienie chwycenia Cię za rękę”
Byłyśmy na gali otwierającej festiwal Millenium Docs Against Gravity. Jest to jedno z wydarzeń filmowych, które wspieramy jak tylko możemy – słowem i obecnością. Już podczas przemówień wprowadzających nas w…
„Grzeczna dziewczynka” spotyka „dobrego chłopaka”
„Daj znać jak wrócisz”, ściskane w kieszeniach uzbrojenie w postaci gazu pieprzowego, paralizator imitujący breloczek przypięty do kluczy, udawana rozmowa przez telefon i nieustanne, odruchowe oglądanie się za siebie podczas…
Silne korzenie pozwalają zakwitnąć – recenzja filmu „DNA”
Chciałabym znaleźć w sercu kolory, obrazyO tych czystych liniach, gdzie was widzę i czuję się pewna.Chciałabym ściągnąć księżyc, a nawet ocalić ziemięAle przede wszystkim chciałabym porozmawiać z moim ojcem. Jacques…
Po prostu kobieta – recenzja „Beginning” Dei Kulumbegashvili
Uwaga! Recenzja zawiera spoilery oraz opisy przemocy. Beginning to pierwszy pełnometrażowy film gruzińskiej pisarki i reżyserki Dei Kulumbegashvili, którym zadebiutowała na Toronto International Film Festival w 2020 roku. Oniryczna opowieść…
Odejście syna – recenzja filmu „Oto my”
Izraelski film Oto my Nira Bergmana znalazł się w oficjalnej selekcji Festiwalu w Cannes. To kino drogi, podczas której rodzic i dziecko dojrzewają do decyzji o rozstaniu. Aharon (Shai Avivi)…
B jak brak – o „Babyteeth” i „Bezmatku”
W jaki sposób opowiadać o śmierci? Każda śmierć jest osobista, powstały już miliony historii o umieraniu i żałobie. Mimo to wiele z nich potrafi wyjątkowo zaintrygować i wymyka się schematom.…
C(i)ała przyjemność po stronie kobiet
Tegoroczne festiwale filmowe w większości przeniosły się do Internetu. Podczas Millenium Docs Against Gravity miałam okazję skorzystać z seansu we własnym domu. Wybrałam film Cała przyjemność po stronie kobiet. Często…
Uprzedmiotowiona czy wyzwolona – o filmie „Helmut Newton. Bestia i Piękno”
Naga, szczupła, prężąca się w wyrazistej pozie, perwersyjna, przerysowana a nawet lekko dziwaczna. Uprzedmiotowiona ofiara męskiego spojrzenia czy ogniście pewna siebie emancypantka? Kim (a może czym) była kobieta w obiektywie…
„Babyteeth” – to nie kolejny film o śmierci
Szczerze mówiąc, kiedy przeczytałam krótki opis tego filmu pomyślałam – „kolejny ckliwy, każący mi się wzruszać co dziesięć minut film o raku?”. Nie zrozumcie mnie źle, nie umniejszam tematowi chorób,…
„Siostrzeństwo w rozmytym kadrze” – recenzja „Coś się kończy, coś się zaczyna”
Pierwszy raz od wielu lat wybrałam się z mamą do kina. Co więcej – była to wyprawa we dwie, bez moich braci, którym oddałabym całe swoje serce, ale jednak dziewczyński…



